Poprzedni temat «» Następny temat
Różne.
Autor Wiadomość
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 28522
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-02-25, 23:14   Różne.

Pewien facet podczas wycieczki poczuł nagłą potrzebę skorzystania z WC. Wybrał się więc w kierunku publicznego kibla. Podchodzi do męskiego, a tam taka kolejka, aż na zewnątrz - pół godziny stania murowane. Ale facetowi strasznie się chciało, więc zaryzykował pójście do damskiej toalety. Podszedł więc do klozetowej babci z pytaniem, czy może się załatwić. Klozetowa babcia odpowiada:
- Możesz, ale uważaj - pod żadnym pozorem nie wciskaj czerwonego guzika!
Zadowolony gościu daje dwuzłotówkę babci i idzie do kabiny.
Siedzi na kiblu i patrzy - przed nim trzy guziki. Żółty, zielony i czerwony. Z ciekawości naciska żółty guzik. Wtem czuje, jak coś mokrego podciera mu dupę, a z małego głośnika rozlega się głos "Odbyt wyczyszczony". Facet postanawia jeszcze wcisnąć zielony guzik. I czuje, jakiś powiew w kierunku dupy. Rozlega się głos "Odbyt wysuszony". Został już tylko czerwony guzik. Gościu trochę się waha, ale w końcu ryzykuje i wciska. I nagle poczuł okropny ból w miejscu, gdzie nie dociera słońce. A z głośników dobiega głos "Tampon wyciągnięty"!

###
Ekspedycja ratunkowa została wysłana aby odnaleźć samolot, który rozbił się gdzieś głęboko w dżungli.
Jej członkowie do końca nie porzucili nadziei na uratowanie ocalałych. Gdy wreszcie dotarli na miejsce katastrofy, ich oczom ukazał się apokaliptyczny obraz. Zobaczyli wypalony las, rozrzucone części samolotu, bagaże... Nigdzie nie było jednak śladu ciał ofiar katastrofy.

Nagle na szczycie pogorzeliska dostrzegli brodatego, półnagiego mężczyznę, który siedział oparty o drzewo i był zajęty obgryzaniem sporych rozmiarów kości. Gdy wyssał już z niej cały szpik, rzucił ją na ogromny stos podobnych kości leżący u jego stóp. Zauważywszy w końcu członków ekspedycji ratunkowej nie ukrywał radości:
- Mój Boże, jestem uratowany! - krzyczał i tańczył uradowany.
Jednak członkowie ekspedycji zajęci byli bardziej badaniem terenu katastrofy i w miarę upływu czasu coraz bardziej docierała do nich straszna prawda o wydarzeniach, które musiały się tu wydarzyć. Wszędzie dookoła poniewierały się obgryzione ludzkie kości. Wyglądało na to, że cudem ocalały mężczyzna zjadł wszystkich swoich towarzyszy. Widząc niemy zarzut w ich spojrzeniach mężczyzna krzyknął histerycznie:
- Nie możecie mnie za to osądzać...! Czy to źle, że chciałem przeżyć?!
Na to odezwał się szef ekspedycji:
- Nie mamy zamiaru sądzić Cię za to, co zrobiłeś by przeżyć. Ale ja p***dole chłopie, ten samolot rozbił się dopiero przedwczoraj!
 
 
Dance 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 297
Skąd: Małpolska
Wysłany: 2009-02-27, 00:35   

Przed właścicielem małej firmy siada urzędnik z kontroli skarbowej:
- Chciałbym listę osób które pan zatrudnia i ile im pan płaci.
Właściciel:
- No cóż, mam dwóch przedstawicieli handlowych, dostają po 1200 złotych miesięcznie plus trochę na paliwo i komórki.
I jeszcze jednego takiego, wie pan. No, odwala 90 procent roboty w firmie, za fajki i butelkę wódki na weekend.
Aha, i jeszcze raz na dwa tygodnie sypia z moja żoną.
- O, właśnie z nim chciałbym rozmawiać!
- Rozmawia pan.
 
 
Hospin 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 397
Skąd: ja jestem?
Wysłany: 2009-02-27, 16:53   

Sopot.

Mandaryna właśnie zakonczyła śpiewanie... Publika szaleje... Jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!... No dobra to zaśpiewała. Skoczyła a publika jeszcze raz... No i tak trzeci, czwarty, piąty... dziewiąty raz...
W końcu już zrezygnowana Mandaryna - do publiczności:
Kochani, ale ja już nie mam siły śpiewać?

A publiczność:
Śpiewaj aż się nauczysz!
 
 
Dance 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 297
Skąd: Małpolska
Wysłany: 2009-02-27, 20:31   

Do sklepu na wsi wchodzi chłop i pyta:
- Czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A grabie?
- Też nie ma.
- A może wiadra?
- Nie, nie ma.
- To dlaczego nie zamkniecie sklepu?!
- Bo kłódek też nie ma
 
 
Ernesto Che GO 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 26008
Skąd: Autonomia Śląska
Wysłany: 2009-02-27, 22:34   

Umierający mężczyzna czuje nęcący aromat pieczonych, owsianych ciasteczek. Z trudem podnosi się z łóżka, zakłada szlafrok, wbija się w papcie i idzie w stronę kuchni.Po chwili dostrzega ciasteczka stygnące na kuchennym blacie. Podchodzi bliżej, próbując włożyć jedno z nich do ust. Wtem rzuca się na niego żona wykręca mu rękę, odbiera ciasteczko i popycha na stojący obok kredens.
-Won, łachudro! Upiekłam je na pogrzeb!

+++
Jest pół roku do EURO. W sztabie organizacyjnym trwają gorączkowe rozmowy:

- Autostrady są?

- Nie, bo budowlańcy strajkują.

- To zatrudnijcie wojsko.

- Już pracują.

- To młodocianych przestępców.

- Też są.

- To gimnazjalistów.

- No mówiłem już, że młodociani przestępcy są zatrudnieni.
_________________
Im jestem starszy, tym byłem kiedyś lepszy.
 
 
Hospin 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 397
Skąd: ja jestem?
Wysłany: 2009-02-28, 17:56   

Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku i czekają na pilotów. Przychodzą z godzinnym opóźnieniem. Jeden z psem przewodnikiem drugi z białą laska. Ludzie przerażeni no ale nic. Samolot kołuje na pas startowy rozpędza się. 500m do końca pasa 400, 300, 200m. Ludzie krzyczą: Startujcie! Startujcie!
Samolot wystartował podwozie się schowało. Jeden pilot mówi do drugiego.
- Jak kiedyś nie krzykną to się rozpieprzymy!
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 28522
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-02-28, 20:45   

Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa. Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.
;-) :mrgreen:
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 28522
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-02-28, 21:03   

Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi światło pociągu.
A maszynista widzi trzech debili na torach.
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Dance 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 297
Skąd: Małpolska
Wysłany: 2009-03-01, 00:05   

W autobusie kontroler pokazuje pasażerom swoją legitymację i mówi:
- Bileciki do kontroli!
Stojący najbliżej niego skini krzyczą:
- Spadaj, ćwoku.
Kontroler rezygnuje ze sprawdzenia biletów skinom i podchodzi do siedzącego obok staruszka.
- Poproszę bilet do kontroli.
Staruszek:
- Nie słyszałeś ćwoku, co koledzy powiedzieli?
 
 
kamikadze 



Dołączyła: 02 Mar 2009
Posty: 8
Wysłany: 2009-03-02, 17:07   

Pewnego razu Kowalski wracając do domu zauważył, że u sąsiada Nowaka jest kort tenisowy, a na nim gra dwóch światowej sławy tenisistów. Zdziwiony postanowił zajrzeć do niego:
- Skąd to masz?
- A widzisz, bo znalazłem niedawno starą lampę, potarłem i wyłonił się dżin, więc wypowiedziałem życzenie i mam.
- A pożyczysz mi go?
- Nie ma sprawy, tylko musisz bardzo uważnie wypowiadać życzenie, bo ten dżin jest nieco przygłuchy.
Kowalski wziął lampę, poszedł do domu, a kiedy dżin się wyłonił, zbliżył się do niego i powiedział jak najwyraźniej potrafił:
- Jutro chcę mieć za oknem górę złota!
Rano wstaje, patrzy, a tam góra błota. Wkurzony biegnie do sąsiada:
- Poprosiłem o górę złota, a jest góra błota!
-A ty myślisz, że ja prosiłem o wielkiego tenisa?
 
 
Dance 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 297
Skąd: Małpolska
Wysłany: 2009-03-02, 20:08   

Ida dwie zakonnice i widza dwoch pankow. Jedna do drugiej:
- Ci to chyba nigdy wanny nie widzieli?
Punk,ktory to uslyszal pyta sie kumpla:
- Ty co to jest wanna?
- Nie wiem nigdy nie chodzilem do kosciola.
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 28522
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-03-04, 21:53   

Bóg mówi do Adama:
- Adam daj żebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No proszę Adam daj!!
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie.

###
Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
- Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:
- Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
- Oj, nie marudź! - mówi wąż. - Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach.

###
Adam i Ewa tworzyli idealną parę:
- On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż.
- Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Dance 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 297
Skąd: Małpolska
Wysłany: 2009-03-08, 13:22   

przychodzi mucha do sklepu i mówi
- poprosze dwa kilo kupy
-Co? - pyta sprzedawca
-gówno - odpowiada mucha
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 28522
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-03-13, 21:09   

Przychodzi pijany chłop do domu. Zamknął drzwi i na całe gardło z progu krzyczy:
- Przyszedłeeeeeemm!
Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec korytarza, potem, zrzuca prawego, który zostawiwszy na suficie ślad podeszwy, pada na podłogę. Silnie klnąc pod nosem, i czepiając się rękoma ścian, przechodzi do kuchni,gdzie wywraca stół, taborety i rozbija naczynia.
- Kuurrwa przyszedłemmmm!
Następnie, przechodzi do pokoju, zrzuca z półek wszystkie książki, wywraca telewizor, bije kryształową wazę. I znowu na całe gardło:
- W domuu jestemmm!
Przechodzi do sypialni, zrywa z łóżka prześcieradło, rzuca je na podłogę i depcze nogami.
- Przyszedłeeemm... W domuuu jeestemmm!
Nareszcie opadłszy z sił, pada plecami na łóżko i wzdycha:
- Jak zajebiście być kawalerem...
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 28522
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-03-16, 21:54   

Jedzie sobie facet Mercedesem i widzi, że na poboczu stoi Syrenka z podniesioną maską. Facet myśli sobie "wezmę gościa na hol". Zjechał na pobocze, i mówi do faceta:

- Jak zapali to niech pan zamruga światłami.

Nagle obok nich przejechało ze świstem BMW. Kierowca Mercedesa krzyczy:

- Jak to BMW ma być szybsze od Mercedesa?! Nigdy!

Wskoczył do samochodu i ruszył z piskiem opon. Gdy tak ścigali się ze sobą nie zauważyli stojącego na poboczu policjanta. Policjant nadaje przez radio:

- Niesamowite! Na trasie E456, Mercedes próbuje wyprzedzić BMW jadą ponad 260 km/h!!!

- No i co w tym niesamowitego?! - odpowiada głos z radia.

- No to, że za nimi napierdziela Syrenka i mruga światłami, żeby się jej rozjechali z drogi!
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group