Poprzedni temat «» Następny temat
Polak, Rusek i inni.
Autor Wiadomość
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 18192
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-02-28, 21:13   Polak, Rusek i inni.

Kaszub, Warszawiak i Ślązak pojechali do Egiptu. Siedzą w łódce na środku morza i łowią ryby. W pewnym momencie wyłowili jakąś lampę. Na niej była pieczęć więc ją przełamali. Wtedy wyleciał z tej lampy Dżin.
- Dziękuję wam, że mnie uwolniliście. W nagrodę spełnię każdemu po jednym życzeniu.
Pierwszy był Kaszub:
- Ja lubię Kaszuby, więc spraw żeby woda w każdym jeziorze była czysta, żeby odwiedzało nas dużo turystów i żeby byli bogaci.
- Trochę nudne życzenie ale je spełnię.
Później był Warszawiak:
- Odgrodź Warszawę takim murem, żeby mi tam żadne wieśniaki się nie dostały.
- Dobra spełnię to życzenie.
Następny był Ślązak:
- Opowiedz mi coś jeszcze o tym murze.
Na to Dżin:
- Wysoki na trzy metry, gruby na metr, no spoko, że mysz się nie prześliźnie.
- Dobra to teraz nalej tam wody!

###
Jakiej narodowości był Amor?
- Rosyjskiej. Latał z gołą dupą, uzbrojony po zęby, strzelał do ludzi i mówił, że to z miłości.

###
Facet z USA zwiedzał Polskę i się zgubił. Zobaczył rolnika pracującego na polu i zatrzymał się zapytać o wskazówki. Rolnik powiedział mu, jak dostać się do głównej drogi. Facet chciał trochę pogadać, więc pyta:
- To pańska ziemia?
- Taak - odpowiedział rolnik.
- Duża jest?
- No, zaczyna się tam gdzie płynie strumień przy drodze, ciągnie się przez wzgórze aż do tego miejsca, gdzie widać to wielkie drzewo. Sięga od tamtej stodoły do tej wielkiej sterty kamieni, tego płotu i biegnie aż do tej drogi.
- To piękne miejsce. Ale opowiem panu o mojej ziemi w Stanach. Wsiadam do mojego samochodu na jednym końcu mojej farmy o wczesnym ranku. Jadę cały dzień i dopiero kiedy słońce zachodzi, docieram do końca mojej posiadłości. Co pan o tym myśli?
Rolnik myśli przez chwilę i mówi:
- Też miałem kiedyś taki samochód

###
Zasypaną śniegiem tajgą jadą saniami: Rosjanin, Polak, Niemiec i Amerykanin. Nagle do sań doskakuje stado głodnych wilków. Już mają ich dopaść, lecz Ruski wyrzuca Niemca. Wilki rozszarpują go, jednak po chwili znowu znajdują się przy saniach. Wtedy Rosjanin wyrzuca Amerykanina. Wilki rozszarpują nieszczęśnika, lecz znowu znajdują się przy saniach. Wtedy Rosjanin wyjmuje strzelbę i strzela do stada. Po chwili Polak pyta:
- Dlaczego od razu ich nie zastrzeliłeś?
Ruski wyjmuje butelkę wódki.
- Coś ty!? Pół litra na czterech?!
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Dance 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 304
Skąd: Małpolska
Wysłany: 2009-03-01, 00:03   

Zorganizowano zawody we wbijaniu gwoądzia w deskę za pomocą głowy. Do rywalizacji stanęło trzech zawodników: Polak, Rusek i Niemiec. Pierwszy zaczyna Niemiec:
Uderza raz.. dwa.. trzy.. - gwoźdź wbity.
Drugi Polak:
... raz.. dwa... - wbity.
Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki:
Raz... - wbity!
Następuje ogłoszenie wyników:
- Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwoździa złą strona.

###
Dwóch ruskich chciało przewieźć wiewiórę przez granice do Polski Sasza powiedział, ze wsadzi sobie ją za majty i nikt się nie kapnie. Już prawie przejechali granice, ale Sasza nie wytrzymał i wyskoczył jak oszalały z wiewiorą w dłoniach. Posadzili ich do paki za przemyt.
Wania zdenerwowany pyta:
- Czemu do cholery wyjąłeś ta wiewiorę?
- No, wiesz wszystko było dobrze, jak z mojej dupy zrobiła sobie dziuple i jak moje jajka potraktowała jako orzechy, ale jak chciała zaciągnąć orzechy do dziupli, to nie wytrzymałem...
 
 
Zero 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 14999
Skąd: Autonomia Śląska
Wysłany: 2009-03-13, 18:09   

Polak, Niemiec i Rusek spotkali na moście diabła
Diabeł mówi:
-Jak chcecie przejść to musicie mi przynieść jakąś roślinę.
No to Polak przybiegł i przyniósł stokrotkę , a diabeł mówi:
- Teraz musisz wsadzić to sobie w tyłek
Wsadza , wsadza w końcu się udało.
Przybiegł Niemiec przyniósł róże , powoli wsadza i nagle zaczyna się śmiać
Diabeł pyta:
- Dlaczego się śmiejesz
- Bo Rusek niesie kaktusa.
_________________
Im jestem starszy, tym byłem kiedyś lepszy.
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 18192
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-03-13, 21:05   

Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty. Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad (pies siadł).
Diabeł:
- OK Niemiec, jesteś wolny, chodźmy do Rosjanina.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. Diabeł:
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- l ll ll leżeć (pies się położył).
- OK Ruski, jesteś wolny, chodźmy do Polaka.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka pies chudy jak sztacheta. Diabeł:
- Polak. Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
Polak:
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść.
Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza.
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Dance 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 304
Skąd: Małpolska
Wysłany: 2009-03-23, 18:42   

- W czasie wojny rosyjski żołnierz melduje przełożonemu:
- Panie generale, pańska córka kocha się z Niemcami!
- Wiem. To nasza najlepsza broń bakteriologiczna!
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 18192
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-05-28, 23:17   

Siedzą sobie przy stoliku Amerykanin, Rusek no i Polak gadając o swych beznadziejnych głowach państw i politykach. Kiedy nagle buch i trzask pojawia się między nimi Diabeł i rozpoczyna:
- Ależ to polowanie na dusze jest nudne... Proponuję wam współprace - pomyślcie sobie o kimś kogo nie chcielibyście już więcej oglądać, kogo macie już dość, a ja z chęcią w mig zabiorę tą osobę do piekła!
Amerykanin szybko podchwycił i wytężył swoje myśli, które przerwała dzwoniąca komóra. Odbiera:
- Tak.... Nie możliwe... A jednak... Dzięki za wiadomość! - odkłada komórę - Słuchajcie, Bush właśnie udławił się na śmierć preclem, a tego pragnąłem gdyż mam już dość wojny w Iraku. Pozostali przyznali Lucyferowi, że rzeczywiście nie kłamał, no to w chwile po tym Rusek wytężył swoje myśli i już zaraz przyszła wiadomość o śmierci Putina, który zatonął wraz z jedną z atomowych łodzi.
Rusek tłumaczy:
- Ojciec zginął w Groznym, więc niczego innego nie pragnąłem.
No to przyszła kolej Polaka, który wytęża swoją mózgownicę i po chwili siedzący przy nich Diabeł zaczyna się krztusić, dusić po czym buch i trzask i znika....
Amerykanin z Ruskiem mają zonka i patrzą się wymownie na Polaka, oczekując wytłumaczenia, a Polak na to:
- No, co... Ja już na tego Rokitę to patrzeć nie mogę!
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 18192
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-06-14, 22:55   

Dwóch Polaków podróżowało po Rosji. Wysiedli raz 10 km przed stacją docelową. Jeden mówi:
- Już niedaleko, chodź się przejdziemy.
- Ok - zgodził się drugi i poszli drogą przez las.
Przeszli ze 2 km i nagle z lasu wyskakuje jakiś Rusek z kierownicą od Kamaza i udaje, że jedzie. Polacy pomyśleli:" Psychol jakiś, dobrze, że nas minął i pojechał dalej"
Nagle jednak facet się zatrzymuje "wrzuca" wsteczny i cofa. Staje obok nich, "otwiera" drzwi i pyta:
- Panowie do miasta jedziecie?
- Tak - odparli niepewnie.
- To wsiadajcie, podwiozę was.
Polacy nie chcąc zadawać się z wariatem próbują się wymigać:
-Nie, dziękujemy, dojdziemy sobie, ...
Na to Rusek wyjmuje pistolet i mówi:
- Wsiadać albo was rozpier*olę - i przesuwa się z kierownicą na środek jezdni tak, aby pasażerowie mogli wsiąść.
Ci wsiedli, zamknęli drzwi i od tej pory już we trzech udają, że jadą Kamazem. Nagle na horyzoncie wyłania się przysiółek, a w nim widać posterunek policji. Rusek zatrzymuje się i mówi:
- Wiecie co, ja mam na pieńku z tutejszym komendantem, bo jeżdżę bez prawa jazdy, to was tu wysadzę, przejdziecie sobie kawałek, a ja pojadę przez las i spotkamy się po drugiej stronie.
Polacy snując już plan, że zaraz znajdą komendanta i opowiedzą mu o psycholu, od razu się zgodzili. Wysiedli i poszli piechotą, a wariat pojechał przez las. Doszli do komisariatu i mówią do komendanta:
- Panie władzo, idziemy sobie drogą, a tu z lasu wylatuje jakiś psychol z kierownicą od Kamaza i mówi, że jak nie wsiądziemy, to nas pozabija...
- Zaraz zaraz, to ten, co bez prawa jazdy jeździ? - pyta poważnie komendant.
-Tak - odparli nasi
- Ja go już dwa lata ścigam, poczekajcie ja tylko pójdę po motor i zaraz ruszamy za nim.
I wyszedł na zaplecze. Słychać szmery, stukot i za chwile pojawia się komendant z kałachem na plecach, kierownicą motoru w ręce i mówi:
- Siadajcie, zaraz go dorwiemy.
- Nie nie, my sobie już pójdziemy - próbują bronić się Polacy
Na to komendant zdejmuje kałacha, celuje w nich i mówi:
- Wsiadać, bo was rozpier*olę!
Chcąc nie chcąc jeden staje za komendantem, a drugi nie wiedząc co robić patrzy tylko ze strachem:
- Wsiadaj kur*a, to jest motor z koszem! - tłumaczy zeźlony komendant
I pojechali.
Biegną tak więc z pół kilometra, jeden za komendantem, drugi z boku. Nagle komendant się zatrzymuje, patrzy na tego z boku, wyciąga kałacha i drze się:
- Siadaj kur*a, przecież w koszu się nie stoi!
Polak więc kucnął i tak w kucki biegnie dalej.
Biegną, biegną przez las i po jakimś czasie ten z kosza odzywa się zdyszany do drugiego:
- Kur*a, my to jesteśmy głupi! W Kamazie było dużo wygodniej!
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Zero 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 14999
Skąd: Autonomia Śląska
Wysłany: 2009-07-06, 21:08   

Wchodzi murzyn do baru z papuga na ramieniu.
barman:
- Skąd to masz?
A papuga na to:
- Z Afryki

>>>

Jest sobie małżeństwo tata cygan mama żydówka. Ich syn idzie do mamy i pyta: - mamo jakiej krwi jest we mnie więcej
żydowskiej czy cygańskiej?
- żydowskiej synku oczywiście.
Ale synek chcę się upewnić i idzie do taty i pyta: - tato jakiej krwi jest we mnie więcej żydowskiej czy cygańskiej?
-Cygańskiej synku oczywiście, a czemu pytasz? - A widzisz tatusiu widziałem w sklepie rower i nie wiem czy się o niego
targować czy od razu go zapieprzyć.
_________________
Im jestem starszy, tym byłem kiedyś lepszy.
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 18192
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-07-08, 10:19   

Murzyn na kontrakcie w Polsce pracował na budowie. Nieszczęśliwie, któregoś dnia piłą odciął sobie palec wskazujący. Pobiegł do lekarza, lekarz mówi, że jego własnego palca nie da się już przyszyć, ale jeżeli chce to w szpitalu są palce od białych ludzi i taki można mu przyszyć. Murzyn, że nie był wybredny, zgodził się. Lekarz przyszył mu biały palec, po kilku godzinach murzyn wyszedł ze szpitala, wsiadł do tramwaju. Jadąc ogląda palec, nie mogąc wyjść ze zdumienia, że już jest sprawny. Obok siedzi podchmielony gość i przygląda się z ciekawością. Nagle mówi:
- Widzę, że pan kominiarz od dziewczyny wraca.
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Zero 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 14999
Skąd: Autonomia Śląska
Wysłany: 2009-07-14, 19:18   

Międzynarodowe sympozjum lekarskie:
Amerykanin: - Zdarzyło mi się operować pacjenta po wypadku samochodowym. Ręce połamane. Nogi połamane. Kręgosłup - praktycznie w gacie mu się wysypał. 30 godzin operowałem i po roku gość został mistrzem świata w lekkiej atletyce!
Francuz: - Miałem podobny przypadek. Pacjent po katastrofie kolejowej - praktycznie ani jednej kości całej. Operacja trwała 45 godzin, a po roku facet został mistrzem świata w tenisie.
Rosjanin: - Panowie, wszystko to, co opowiadacie, to nic, w porównaniu z moim przypadkiem. Kiedyś z katastrofy lotniczej przywieźli mi tylko d*pę i uszy. Zszyłem je razem, a po roku gość został moim dyrektorem!
_________________
Im jestem starszy, tym byłem kiedyś lepszy.
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 18192
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-07-30, 20:29   

Pewien arabski szejk pilnie potrzebował transfuzji. Niestety - miał niezwykle rzadką grupę krwi. Dawcę znaleziono - okazał się nim być pewien Żyd. Zgodził się na przetoczenie krwi. Po zabiegu szejk z wdzięczności podarował mu ogromny dom i wspaniały samochód.
Minął pewien czas - szejk znów potrzebował transfuzji, więc od razu wezwano tego samego dawcę, który z radością zgodził się na pobranie krwi. Po zabiegu szejk podarował mu pudełko ciastek.
Żyd zdziwiony:
- Ale poprzednim razem dostałem od ciebie dom i samochód!?...
Na co szejk:
- Wtedy jeszcze nie płynęła we mnie żydowska krew...
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 18192
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-08-01, 09:53   

W przedziale pociągu siedzi dwóch Żydów, jeden starszy drugi dużo młodszy. Młodszy pyta starszego:
-Przepraszam mógłby mi pan powiedzieć, która jest teraz godzina
Cisza
-Przepraszam, która godzina…
Dalej cisza
-Dlaczego nie chce mi pan powiedzieć która jest godzina?!
-Jeżeli ci powiem, która jest godzina, to jak w banku zapytasz mnie, gdzie jadę i jeśli to będzie to samo miasto, gdzie i ty jedziesz, to będziesz chciał u mnie przenocować. Idąc dalej, mam śliczną córkę, poznasz ją i będziesz chciał się z nią zaraz ożenić. I teraz mi odpowiedz, czy mogę wydać swoją jedyną córkę za mąż za faceta, który nie ma nawet zegarka?!
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Zero 



Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 14999
Skąd: Autonomia Śląska
Wysłany: 2009-08-05, 19:08   

Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
- buty
- dżinsy
- komputer
_________________
Im jestem starszy, tym byłem kiedyś lepszy.
 
 
Esq 



Dołączył: 15 Lip 2009
Posty: 159
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-08-14, 15:59   

1. Czym różni się patriota francuski od Yeti?
- Podobno Yeti był przez kogoś widziany.

2. Na aukcji internetowej wystawiono francuski karabin z II Wojny Światowej, z opisem "Nie strzelany, raz upuszczony".

3. Jak się nazywa facet z kamizelką kuloodporną chroniącą tylko plecy?
- Jacques Chirac

4. Dlaczego francuski samolot myśliwski nazywa się Mirage?
- Bo nikt go nigdy nie widział na polu bitwy.

5. Jaka jest różnica między żółtodziobem a Francuzem?
- Z żółtodzioba zrobisz żołnierza.

6. Po co posadzono tyle drzew dookoła Pól Elizejskich?
- Żeby Niemcy mogli maszerować w cieniu.

7. Dlaczego w Euro Disneylandzie nie ma fajerwerków?
- Bo za każdym razem, jak je wystrzeliwano, Francuzi się poddawali.

8. Dlaczego Francuzi byli przeciwko atakowi na Saddama?
- Nienawidzi USA, uwielbia cudze żony i nosi beret. On jest Francuzem.

9. Dlaczego francuska armia nakazuje żołnierzom codzienne pranie podkoszulek w wybielaczu?
- Żeby ich białe flagi były lepiej widoczne

10. Dlaczego dobrze być Francuzem?
- Poddajesz się na początku wojny, a USA wygrywają ją za ciebie.

11. Co powiedział mer Paryża do niemieckiego dowódcy po wkroczeniu wojsk III Rzeszy do miasta?
- Stolik dla stu tysięcy, proszę Pana?

12. Co po niemiecku znaczy "Maginot"?
- Witajcie!

13. Jak nazwać 100 000 Francuzów z podniesionymi rękami?
- Armia

14. Dlaczego francuskie czołgi mają lusterka boczne?
- Żeby załoga mogła obserwować pole bitwy.

15. Ilu Francuzów potrzeba, by obronić Paryż?
- Nie wiesz? Ja też nie wiem... nikt nie wie - bo nigdy nie próbowano.

16. Francuskie czołgi mają trzy biegi do tyłu i jeden do przodu.
- Po co im ten do przodu? Na wypadek, gdyby wróg zaskoczył ich od tyłu.

17. W jaki sposób przekonać Francuzów, żeby zaangażowali się w akcję militarną w Iraku?
- Powiedzieć im, że znaleziono tam trufle.

18. Dlaczego w Paryżu zabronione jest rzucanie petard?
- Bo jak słychać huk petard to się sąsiedni garnizon poddaje.

19. Dlaczego udział Francji w wojnie w Iraku jest kluczowy?
- Ktoś musi nauczyć Irakijczyków, jak się poddawać.

20. Dlaczego Francuzi nie pomogli Amerykanom wyrzucić Saddama Hussajna z Iraku?
- Głupie pytanie, przecież nie pomogli nawet w wyrzuceniu Adolfa Hitlera z Francji.

21. Jak ma tytuł najkrótsza książka świata?
- Poczet francuskich bohaterów wojennych.

Ale najlepszy motyw:
wpiszcie na google "french military victories" i kliknijcie "Szczęśliwy traf"
 
 
Over 



Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 18192
Skąd: z Górnego Śląska
Wysłany: 2009-08-14, 16:07   

;-) dobre :mrgreen:
_________________
- Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do nas ^^
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group